O emigracji, dla emigracji i dla tych co w Polsce
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      


poniedziałek, 25 lutego 2008
Jest nagonka na Polaków czy jej nie ma?
Michał Garapich z synem

Nagonka prasowa na Polaków trwa - mówią jedni. Żadnej kampanii niechęci nie ma - twierdzą drudzy. No więc, jak to jest? Czy prasa brytyjska rzeczywiście na cel wzięła sobie przybyszy znad Wisły?

poniedziałek, 11 lutego 2008
Szariat na Wyspach -fakt (prawie) dokonany?

Arcybiskub Canterbury, dr Rowan Williams powiedział, że wprowadzenie niektórych elementów prawa islamskiego do systemu prawa brytyjskiego jest nieuniknione. Stwierdzeniem tym wytyczył sobie ścieżkę na szczególnie parszywe pole minowe - pisze Aleksandra Łojek-Magdziarz*.

piątek, 08 lutego 2008
Im granice słabsze, tym mocniejsze

Propozycja reformy ordynacji wyborczej za granicą przedstawiona przez Fundację Helsińską zasługuje na uwagę. Po raz pierwszy padły tak konkretne propozycje. Dotychczas debatę prowadziło lobby organizacji polonijnych, co - delikatnie mówiąc - zawężało perspektywę.

poniedziałek, 04 lutego 2008
Wyrok

Może nie wszystko, co w procesie Jakuba T. miało miejsce jest jasne i klarowne (przynajmniej dla mnie), ale wiara w spisek Brytyjczyków przeciwko Polakom i odwrotnie, wiara w to, że Polacy jeżdżą na Anglii, by gwałcić kobiety brytyjskie, jest jedynie przykrym obrazem tych pretensji i żali, jakie będą się pojawiać jeszcze przez wiele lat w Wielkiej Brytanii i w Polsce WŚRÓD tych, którzy się czegoś boją - pisze Aleksandra Łojek Magdziarz*, komentując relacje procesu z Exeter w polskich i brytyjskich mediach.

piątek, 25 stycznia 2008
Walka klas, czyli czy od Anglików można wymagać znajomości angielskiego

Uznałam, że upraszczanie wszystkiego na siłę, a co więcej, usuwanie słów w niebyt (a to się dzieje), to DYSKRYMINACJA wobec warstw nieuprzywilejowanych edukacyjnie, od których trzeba wymagać tyle samo, ile od innych, a nie pozwalać im głupieć. I się zaczęło - pisze Aleksandra Łojek-Magdziarz *

niedziela, 20 stycznia 2008
Nie wiem - odpowiedź naszych czasów

W większości sondaży, jakie przeprowadzano wśród Polaków w Wielkiej Brytanii, jedna trzecia pytanych o to, na jak długo zamierzają przebywać na Wyspach, odpowiada: „nie wiem”.

wtorek, 15 stycznia 2008
W czym Brytyjczycy wypadają gorzej od nas

Ostatniej rzeczy, jakiej się spodziewałam, to dekonstrukcji popularnego mitu, że Polacy są straszliwymi pijakami i nikt im nie dorówna, może prócz Rosjan - pisze Aleksandra Łojek-Magdziarz*.

poniedziałek, 14 stycznia 2008
Praktykujący katolik - polaków hit eksportowy

Po raz pierwszy od czasów reformacji liczba praktykujących katolików w Wielkiej Brytanii przewyższa liczbę osób należących do kościoła anglikańskiego. Henryka VIII nie ucieszyłaby ta wiadomość. A nas?

Michał Garapich*, London calling czyli widok z 17 województwa („Gazeta Praca” 14 stycznia)

sobota, 12 stycznia 2008
Czekanie na Godota, czyli policja i Polacy

Streatham , południowy Londyn. Policja ma pomysł – spotkać się z Polakami i ich wysłuchać. Ma to służyć wzajemnemu zrozumieniu : pokazaniu Polakom, że policja chce mieć z nimi kontakt i ich chroni, a policja tym sposobem uczy się emigrantów, jacy są, co ich trapi - pisze z Londynu Aleksandra Łojek-Magdziarz*.

czwartek, 10 stycznia 2008
Nie naukowo o dyskryminacji Polaków
Swym tekstem o dyskryminacji Polaków na Wyspach i stereotypach, których padają ofiarą, eksdoktorantka Aleksandra Łojek-Magdziarz wywołała gorącą dyskusję na stronach internetowych "The Guardian". Dwa dni temu na tym blogu polemizował z nią doktorant Michał Garapich. Dziś riposta autorki. Zapraszamy do dyskusji
poniedziałek, 07 stycznia 2008
Dyskryminacja? Jaka dyskryminacja?
Przez internetową stronę „Guardiana” przetoczyła się ostatnio debata wokół artykułu dotyczącego stereotypu Polaków w Wielkiej Brytanii.
piątek, 04 stycznia 2008
Polski szał zakupowy to nic w porównaniu z orgią konsumpcyjną na oxford street
Londyn świąteczno-noworoczny to chyba najbardziej wybujałe połączenie kapitalizmu z pogaństwem, szału zakupów z religią, ciała z duchem. Za każdym razem, kiedy czytam narzekania polskich moralizatorów dotyczące komercjalizacji świąt Bożego Narodzenia, wyobrażam sobie ich miny, gdyby znaleźli się na Oxford Street między połową grudnia a końcem roku.
Między funtem a świętami
Kto by pomyślał, że istnieje związek między przejętym przez chrześcijaństwo, ale pogańskim w swoich korzeniach rytuałem odrodzenia boga odgrywanym podczas okresu zimowego przesilenia, a... kursem złotówki wobec funta brytyjskiego. A jednak.
środa, 19 grudnia 2007
Lekcja humoru
W telewizorze kończy się jeden z ważniejszych rytuałów politycznych w brytyjskiej demokracji - mowa tronowa królowej Elżbiety II w Izbie Gmin. Oglądający na sofie mąż zwraca się do żony: „Nie wszystko załapałem - napisy były po angielsku, ale mówiła po polsku”. Taki rysunek pojawił się w „The Times” i nie jest tylko rysunkiem. Jest manifestem jednego z największych, obok takich osiągnięć jak odkrycie struktury DNA czy fugi Bacha, wynalazków ludzkości - angielskiego poczucia humoru.
poniedziałek, 10 grudnia 2007
Brytyjska edukacja rozczarowuje Polaków
Dla wielu rodziców cezurą jest osiągnięcie przez ich dzieci wieku czterech-pięciu lat. Wtedy zaczynają myśleć o powrocie - pisze Michał P. Garapich*
wtorek, 04 grudnia 2007
Artyści kontra piłkarze
W trakcie słynnego tournée obecnego premiera Donalda Tuska po Wyspach dwa miesiące temu premier z Gdańska zapragnął uścisnąć dłoń słynnego na cały świat i Siedlce piłkarza Artura Boruca. Jak do końca z tym uściskiem było, nie jest istotne, najbardziej jednak zastanawiające jest, dlaczego akurat piłkarza? Czemu nie architekta, budowlańca, fryzjerki, profesora uniwersytetu, nawet maklera z City, co to rozsławia imię kraju nad Wisłą, tłukąc szmal?
czwartek, 29 listopada 2007
Angielskie urzędy są gorsze niż polskie
Porównywanie, jak jest tu, a jak tam, należy do jednych z ulubionych rozrywek Polaków na Wyspach. Można wtedy kompleksy wyleczyć, i podpatrzyć to i owo, a nawet dookreślić własne stereotypy na temat Brytyjczyków. I nie ma w tym nic dziwnego, wszak podróże kształcą, a jedną z oznak tej szkoły jest większa wrażliwość na szczegóły.
Minister z Londynu
Zastanawiająca sprawa z tym nowym ministrem finansów bez NIP, prof. Jackiem Rostowskim, który jako obywatel brytyjski podatki zawsze płacił Koronie. Fakt obecności dwóch ministrów w nowym rządzie (Radek Sikorski jako ten drugi), którzy jednocześnie są poddanymi królowej Elżbiety II, można oczywiście interpretować jako znak czasów, w którym lojalności polityczne i obywatelskie są zróżnicowane i niezmonopolizowane przez jedno państwo. Jednak można też widzieć właśnie przez pryzmat jednego z najbardziej dogodnych i przyjaznego dla użytkownika systemów podatkowych.
wtorek, 13 listopada 2007
Czy Polki mogą spać z murzynami, czyli kobieca strona migrowania
Euforia powyborcza już na tyle oklapła, że mogę się przyznać do tego, na kogo głosowałem: na ludzi, którzy wbrew stereotypom nie kojarzą Polski ze zmilitaryzowanym typem męskim - huzara, powstańca, partyzanta, konspiratora (koniecznie z wąsami) - ale którzy powiedzieli wprost, że Polska jest kobietą.
wtorek, 06 listopada 2007
Brytyjscy politycy grają polskimi migrantami
Nawet słabo znający brytyjskie media Polacy mogą zauważyć, że ostatno kwestia migracji wywołuje coraz więcej szumu - pisze Michał Garapich, antropolog społeczny z Center for Research on Nationalism Ethnicity and Multiculturalism Roehampton University.
 
1 , 2