O emigracji, dla emigracji i dla tych co w Polsce


Blog > Komentarze do wpisu
Pukanie się w glowę

 

- To Brytyjczycy wymyślili eksploatację nowoprzybyłych imigrantów, chciałam Państwu przypomnieć –powiedziała labourzystka Gwyneth Dunwoody.w przemówieniu otwierającym konferencję dla policjantów pt.: „The Impact of EU Accession State Migration on UK Policing”. Brałam w niej udział jako współprowadząca warsztaty dotyczące mediów  i komunikacji i zastanawiałam właśnie, się, jak uniknąć stereotypów, a jednocześnie coś przekazać.  

Słowa MP Dunwoody mnie poraziły, bo  byłam zaraz po lekturze inspirującego zestawu tytułów poruszających temat imigracji z bulwarówki Daily Mail, która najprawdopodobniej zostanie pozwana przez Stowarzyszenie Polaków w Wielkiej Brytanii.
- To  Brytyjczycy odizolowali przyjeżdżających, żeby ci nie dowiadywali się , jakie im przysługują prawa pracownicze, oferowali im przeludnione kwatery za wielkie pieniądze. – ciągnęła parlamentarzystka. Sala milczała głucho.  Nawet nie chciałam się rozejrzeć, żeby nie zobaczono w moim oku błysku triumfu, wiedziona słusznym instynktem, że powinnam się go wstydzić (triumfu, nie oka).
- Multihousing to nasz wymysł.  Potem ten pomysł przejęli inni, ale zaczęło się od Brytyjczyków.- padło dalej – Oczywiście, przyjeżdżają też różne  indywidua, które należy stąd jak najszybciej wykopać i byłabym szczęśliwa, gdyby to się udało.
Przyznam, że kontrast słów MP Dunwood z  zawartością Daily Mail był dla mnie ciężki do strawienia, bo się pogubiłam. Nie  da się ukryć, ze ktoś kiedyś musiał wykorzystać pierwszego Polaka na Wyspach i nie da się ukryć, ze duże są szanse, iż był to Brytyjczyk (ale co to oznacza? Naturalizowany Polak? Walijczyk? Szkot? Były obywatel Bangladeszu?), ale nie zastanawiałam się nad tym problemem, może dlatego, ze niektóre polskie media w Wielkiej Brytanii raczej pielęgnują mit Polaka, który Polakowi wilkiem jest i założyłam, ze tylko Polacy sobie wzajemnie gotują ten los. Wiem, ze moje założenie było niesprawiedliwe, ale ilustruje ono ślicznie , jak funkcjonuje mózg człowieka wystawiony na działanie uporczywych podobnych w treści bodźców.
Gwyneth Dunwoody była interesującym mówca, może dlatego, ze nigdy nie słyszałam ani nie widziałam samobiczującego się Brytyjczyka.. Owszem, wiem, ze należy się nieustannie skarżyć na pogodę , a w kręgach akademickich mówić, ze Wielka Brytania schodzi na psy. Ale i tak nie przypuszczałam, że moje uszy odnotują coś tak jednoznacznie niekorzystnego dla Brytyjczyków wypowiedzianego przez członka rządu brytyjskiego na konferencji policyjnej. 
 Każde stwierdzenie Dunwoody było  antytezą tego, co czyta się w Daily Mail.. O tym, że Brytyjczycy wyjeżdżają do Hiszpanii powiedziała „ Nie wiem, czym zasłużyła Hiszpania, na to, by przejęli ją Brytyjczycy”. O tym, że media mówią, iż Polacy” kradną” Brytyjczykom  pracę, rzekła, poprawiając okulary: „Nie mogę powiedzieć, żeby zabieranie pracy sprzed nosa naszej błyskotliwej młodzieży było czymś, z czym się spotkałam’ O angielskości „Śmiać mi się chce, kiedy ludzie mówią, że są Anglikami. Jak mogą tego dowieść?”
Ku mojemu zaskoczeniu, sala nie rzuciła się na nią, by ja rozszarpać,  nikt nie wstał i nie stwierdził, ze tym samym pani Dunwoody powinna się wyrzec swojego obywatelstwa albo z pewnością jest związana z jakimś antybrytyjskim i być może ogólnoświatowym spiskiem, który ma na celu oczerniać Brytyjczyków, obalić rząd brytyjski, przejąć władzę, zaprowadzić nowy porządek (odpowiednie wstawić). Nic podobnego się nie stało. Dunwoody zebrała oklaski i to nawet dość entuzjastyczne, a potem wszyscy przeszli do tzw. practicalities.
Chyba tylko ja przeżuwałam wewnętrznie przemówienie pani Dunwoody. I nadal tkwi ono w mojej głowie. Zdaje się bowiem, ze multikulturalizm Wielkiej Brytanii (ostatnio krytykowany, ale to już zupełnie inna historia)  jest możliwy dzięki temu, że Brytyjczycy w dyskursie publicznym potrafią sami siebie popukać w głowę. Teraz ja się tego uczę.

Aleksandra Łojek-Magdziarz


 

czwartek, 06 marca 2008, a.lojek-magdziarz

Polecane wpisy

  • Czyżby odwrót?

      Zaczęło się do tego, że dostałam email od producenta kanału Channel 4, który robi czteroczęściowy film o Polakach w Wielkiej Brytanii, miedzy innymi o t

  • Szariat na Wyspach -fakt (prawie) dokonany?

    Arcybiskub Canterbury, dr Rowan Williams powiedział, że wprowadzenie niektórych elementów prawa islamskiego do systemu prawa brytyjskiego jest nieuniknione. Stw

  • Im granice słabsze, tym mocniejsze

    Propozycja reformy ordynacji wyborczej za granicą przedstawiona przez Fundację Helsińską zasługuje na uwagę. Po raz pierwszy padły tak konkretne propozycje. Do

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: JF, *.cable.ubr12.brad.blueyonder.co.uk
2008/03/06 20:29:20
Olu, tylko sie zastanawiam, ty tak powaznie to piszesz? Ile ty siedzisz w tej Brytanii, i obcujesz z Brytyjskim swiatem akademickim, ze jeszcze nie zauwazylas, ze samobiczowanie to jest sport narodowy Brytyjskiej lewicy? Ze kazdy lewicujacy, a jest ich wiekszosc, intelektualista bedzie narzekal jaka rasistowska, zamknieta na innosc, nietolerancyjna jest Wielka Brytania. Jak okropny jest Jack Straw bo zasugerowal ze niqab nie jest moze tak fajny dla kobiety. A cos moze o post-imperial guilt slyszalas? A o tym ze nie sposob tu mowic o integracji imigrantow, bo to napewno jest asymilacja,sprowadzajaca sie do przerobienia wszystkich na jedna modle,... nie chce mi sie wiecej rozpisywac, ale naprawde czasmi warto sie zastanowic co sie pisze.
-
2008/03/06 21:50:31
tytulem komentarza- prawicowy The Sun jest najlepiej sprzedającym się angielskim dziennikiem na swiecie, w tym w UK. Pozdrawiam.


-
Gość: JF, *.cable.ubr12.brad.blueyonder.co.uk
2008/03/06 22:35:40
co ma piernik wiatraka? piszesz ze po raz pierwszy sie dowiedzialas ze anglicy potrafia czasmi sie bic w piersi. ale bicie sie w piersi, samobiczowanie, czy jak tam sobie zyczymy, jest uprawiane regularnie przez angielska lewice. lewica od dziesiecioleci bije na alarm ze polityka rzadu jest rasistowska, dyskryminacyjna, ze tutaj okrutnie traktuje sie azylantow, ze rasizm jest wszechobecny w instytucjach panstwowych. smaza raporty, powtarzaja to do znudzenia, wszedzie. zaskakujace jest tylko ze osoba ktora kreuje sie na ekspertke od spraw brytyjskich tego nie wie.
-
Gość: bueh, *.red-81-35-178.dynamicip.rima-tde.net
2008/03/07 00:43:44
Do JF:
("zaskakujace jest tylko ze osoba ktora kreuje sie na ekspertke od spraw brytyjskich tego nie wie")
Nie zauważyłam, żeby autorka kreowała się na "eksperta od spraw brytyjskich". Moim zdaniem rzeczowo opisuje to, co widzi i słyszy w Wielkiej Brytanii. No ale ty pewnie wyrobiłeś sobie zdanie na temat tego artykułu jeszcze przed jego przeczytaniem...
-
Gość: JF, *.cable.ubr12.brad.blueyonder.co.uk
2008/03/07 12:48:08
A co byś powiedział, gdyby ktoś regularnie pisywał do izraelskiej gazety o sprawach polskich, i nagle wypalił: "Niesamowite, dzisiaj usłyszałam, jak jedna Polka powiedziała, że w Polsce istnieje antysemityzm. Kto by pomyślał! Myślałam że polacy tylko o białych orłach i zasłygach podczas wojny potrafia gadać. A tu proszę , taka odwaga, tyle auto-refleksji. Absolutne zaskoczenie!"
-
Gość: Krzysztof, *.popl.cable.ntl.com
2008/04/07 17:54:07
No cóż, z pewnością ani Anglicy ani Polacy sie nie biczują. Faktem jest, że my tu przyjechaliśmy i jest nas sporo, więc są tacy którzy coś maja na nasz temat do powiedzenia. A czy pierwszą osobą, przez którą był oszukany Polak był Anglik, bym nie powiedział. Możliwe, że był nią Polak.
-
2008/04/24 04:00:42
Odnośnie wypowiedzi JF:

"Jak okropny jest Jack Straw bo zasugerowal ze niqab nie jest moze tak fajny dla kobiety." - naprawdę niewiele wysiłku wystarczy, by zweryfikować, co Jack Straw powiedział. Sprawa była na tyle nagłośniona, iż trudno mi uwierzyć, że ktoś może tak jego wypowiedź streścić. Zupełnie nie sugerował, że niqab jest szkodliwy (bo tak rozumiem w tym kontekście znaczenie "nie jest może tak fajny") dla kobiety.

"A o tym ze nie sposob tu mowic o integracji imigrantow, bo to napewno jest asymilacja,sprowadzajaca sie do przerobienia wszystkich na jedna modle"
Warto porównać sobie model brytyjski (bardziej tolerancyjny wobec imigrantów, nastawiony na koegzystencję) z francuskim z wszechobecną sekularyzacją życia publicznego. Proszę spróbować obstawić, w którym z tych krajów ludzie mają poczucie, iż religijność ma prawo być taką samą częścią ich tożsamości jak pochodzenie etniczne, a które te dwa aspekty sobie przeciwstawia.

"nie chce mi sie wiecej rozpisywac, ale naprawde czasmi warto sie zastanowic co sie pisze" - czasem warto zastosować się do własnych rad :)

pozdrawiam.
-
Gość: straus07, *.nrth.cable.ntl.com
2009/02/06 17:06:17
Czyżby sie cos ruszyło w interesie "Polak".
"Chyba tylko ja przeżuwałam wewnętrznie przemówienie pani Dunwoody"
Bo ci co jej słuchali dobrze wiedzieli, ze tak własnie jest, tylko Pani nie wiedziała, że ktos to kiedyś wypowie w ten sposób. Jest jeszcze gorzej. I trzeba w końcu cos z tym zrobić.
-
Gość: gl46, *.centertel.pl
2009/06/29 15:49:58
WITAM!!!

Czytam czasem Pana komentarze w GW ale co do blooga to widzę, że ma Pan tyły.
Zmobilizował mnie do wpisu Pana artykuł o recyklingu...
Gdy czytam takie tekst WSTYDZĘ się , ze jestem POLAKIEM... nie dlatego, że ludzie wykonują takie czynności, że z tego żyją ... ale dlatego, że OJCZYZNA nie potrafi dzięki ich wysiłkowi stać się lepszą...

Nie zamierzam dyskutować na temat wpisu... mam mała ścieżkę emigracyjną ze starych lat... i przy całych doświadczeniach życiowych...dodam jeszcze:

KIEDY MY POLACY ZACZNIEMY SIĘ SAMI SZANOWAĆ i KIEDY OJCZYZNA WYKORZYSTA SWÓJ POTENCJAŁ... to że ludzie dochodzą do czegoś poprzez emigrację... nie jest SUKCESEM POLSKI...

Żyje w kraju ale czasem zastanawiam się - Kiedy zmądrzejmy jako naród
-
chrisik2
2015/01/23 16:41:33
-
Gość: robsso, *.dynamic-ra-2.vectranet.pl
2015/01/23 19:52:52
Nie wiem jak jest w Wielkiej Brytanii ale w Niemczech nie spotkałem sięz jakąś nagonką na Polaków. Niemcy dzieląnas na dwie grupy - tych pracujących i tych pijących. Pierwszych chwalą a drugich nie cierpią - ale to chyba tak jak wszędzie.