O emigracji, dla emigracji i dla tych co w Polsce


Blog > Komentarze do wpisu
Jest nagonka na Polaków czy jej nie ma?
Michał Garapich z synem

Nagonka prasowa na Polaków trwa - mówią jedni. Żadnej kampanii niechęci nie ma - twierdzą drudzy. No więc, jak to jest? Czy prasa brytyjska rzeczywiście na cel wzięła sobie przybyszy znad Wisły?

Michał Garapich*, London calling czyli widok z 17 województwa („Gazeta Praca” 25 lutego)

Pierwszy problem powstaje wtedy, kiedy spróbujemy dookreślić pytanie - o jaką prasę chodzi konkretnie? Jeśliby wziąć gazety poważne, których czytelnicy to przeważnie klasa średnia, to obraz raczej był i jest pozytywny. Jeśli jednak traktować tabloidy jako oddające w rzeczywistości opinię publiczną, to, owszem, można odnieść wrażenie narastającej fali niechęci. Ale - i tutaj mamy drugi problem - należy zadać pytanie, czy chodzi o Polaków, jako Polaków, czy raczej jako reprezentujących szersze zjawiska społeczne, z którymi część Brytyjczyków sobie nie radzi.
Niski poziom dziennikarstwa (jedna z gazet wsławiła się umieszczeniem mapy Europy Środkowej, gdzie na miejscu Niemiec było napisane: „Polska”) i generalny prymitywizm argumentacji wielu z nich wskazuje na to, że tak naprawdę debata o imigracji, jaka toczy się w Wielkiej Brytanii, nie jest wcale debatą o imigracji, ale raczej rozmową różnych klas społecznych na temat zmian, jakie spotkały społeczeństwo brytyjskie w ostatnich dekadach.
Tutaj Polacy są raczej synonimem dwóch procesów, z którymi wielu sobie nie do końca radzi i rozumie - większej liberalizacji rynku, konkurencji i upadku państwa opiekuńczego oraz większej europeizacji, globalizacji.
Pamiętajmy, że Brytyjczycy w wielu rejonach kraju (na pewno nie w Londynie, gdzie 30 proc. mieszkańców urodziło się poza krajem, a dalsze 30 proc. ma przynajmniej jednego rodzica obcokrajowca) to wciąż społeczeństwo dość tradycyjne.
Niektóre zdeindustrializowane regiony to siedliska biedy, które w połączeniu z silnym etosem klasy robotniczej sprzeciwiającej się nowinkom kulturowym i ekonomicznym, co daje rezultaty niekiedy dość nieprzyjemne. Tam prasa aby - o ile można to nazwać prasą - się sprzedawała, musi mówić specyficznym językiem oblężonej twierdzy, symbolami czytelnymi dla autochtonów, w których główne przyczyny zła to Bruksela, skorumpowany rząd w Londynie i imigranci. Skąd my to znamy.
Można jednak pokusić się o inną interpretację. Debata o imigracji w mediach nie dotyczy imigrantów, ale jest pośrednią próbą samookreślenia, kim naprawdę są Brytyjczycy. W ten sposób zupełnie nie ma znaczenia, kogo Anglicy mają na myśli, pisząc o „imigrantach”, ani co w ogóle o nich sądzą - liczy się tylko to, że wskutek debaty są jakoś symbolicznie odgradzani od Brytyjczyków - co w świecie rzeczywistym jest trudne do wykonania (poprzez wielokulturowość, dziesiątki tysięcy „naturalizacji” rocznie itd). Rytualnie mówiąc o „imigrantach”, debata powołuje więc do życia dość płynny i mało definiowalny byt, jakim jest społeczeństwo brytyjskie. Można by nawet zaryzykować twierdzenie, że tak jak powietrza Polakom do określania własnej tożsamości potrzebni są Niemcy, tak i Brytyjczykom do zdefiniowania, czym są konieczni cudzoziemcy.

*) Michał Garapich - antropolog społeczny; doktorant Instytutu Europeistyki UJ, pracownik naukowy Center for Research on Nationalism Ethnicity and Multiculturalism Roehampton University. Felietony Michała Garapicha, co tydzień w Gazecie Praca

poniedziałek, 25 lutego 2008, cezaru

Polecane wpisy

  • Szariat na Wyspach -fakt (prawie) dokonany?

    Arcybiskub Canterbury, dr Rowan Williams powiedział, że wprowadzenie niektórych elementów prawa islamskiego do systemu prawa brytyjskiego jest nieuniknione. Stw

  • Im granice słabsze, tym mocniejsze

    Propozycja reformy ordynacji wyborczej za granicą przedstawiona przez Fundację Helsińską zasługuje na uwagę. Po raz pierwszy padły tak konkretne propozycje. Do

  • Wyrok

    Może nie wszystko, co w procesie Jakuba T. miało miejsce jest jasne i klarowne (przynajmniej dla mnie), ale wiara w spisek Brytyjczyków przeciwko Polakom i odwr

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: falafel, *.cable.ubr12.brad.blueyonder.co.uk
2008/02/29 20:00:39
link do raportu o polakach w prasie brytyjskiej
www.isp.org.pl/files/17552220390447906001202899581.pdf