O emigracji, dla emigracji i dla tych co w Polsce


Blog > Komentarze do wpisu
Praktykujący katolik - polaków hit eksportowy

Po raz pierwszy od czasów reformacji liczba praktykujących katolików w Wielkiej Brytanii przewyższa liczbę osób należących do kościoła anglikańskiego. Henryka VIII nie ucieszyłaby ta wiadomość. A nas?

Michał Garapich*, London calling czyli widok z 17 województwa („Gazeta Praca” 14 stycznia)

Badanie sporządzone dla organizacji Christian Research wskazuje, że ten nagły wzrost Wyspy zawdzięczają między innymi napływowi migrantów z krajów katolickich: Polski, Filipin, Słowacji. Tak więc Polacy, a z nimi cała rzesza innych, nie tylko zabierają pracę tubylcom, wyławiają im karpie z rzek, ale też destabilizują państwowy kościół, którego królowa jest głową.
Wkrótce w ogóle jej zwierzchnictwo może okazać się zbędne, patrząc bowiem na demografię członków kościoła anglikańskiego, wiekowo przypomina ona przekrój słuchaczy Radia Maryja.
Co na to hierarchowie angielskiego Kościoła? Kardynał Cormac Murphy-O’Connor, zwierzchnik kościoła katolickiego w Anglii, powiedział tygodnikowi „The Sunday Telegraph”: „Niepokoi mnie to, iż Polacy tworzą w Wielkiej Brytanii odrębny Kościół (...). Winni dołączać do lokalnych angielskich parafii, jak tylko nauczą się dostatecznie angielskiego”.
Nie chodzi jednak tylko o wyrywanie sobie owieczek. Problem jest zasadniczy: jak w wielokulturowym społeczeństwie pogodzić różnorodność ze wspólnotą. Inną wersją tego dylematu jest problem importowanych imamów, którzy w meczetach kilku osobom już skutecznie zrobili wodę z mózgu. Rząd wprowadził specjalne szkolenia i certyfikaty dla kaznodziei muzułmańskich, aby jako tako mieć towarzystwo pod kontrolą.
Tutaj oczywiście nikt się nie obawia polskich księży w tym stopniu, niemniej jednak od kilku lat oficjalna brytyjska polityka wielokulturowości ulega takiemu przeformułowaniu, iż akcentowana jest raczej wzajemna integracja i komunikacja niż różnica i odrębność. Polski Kościół w Anglii i Walii rzeczywiście jest bytem niezależnym od struktury angielskiego Kościoła katolickiego, ale działa na jego terenie – stąd kłopoty.
Z drugiej strony wygląda na to, że odbiór katolickiego boomu na Wyspach może być skrzywiony.
Sami polscy duchowni mówią o małej liczbie osób z nowszych fal migracyjnych zapisujących się do parafii, a pełne kościoły robią wrażenie pełnych, bo jest ich relatywnie mało. Kościoły polskie oczywiście służą jako węzły komunikacyjne, miejsca spotkań i wymiany towarów i informacji, stąd też ich popularność.
Henryk VIII może spać spokojnie

*) Michał Garapich - antropolog społeczny; doktorant Instytutu Europeistyki UJ, pracownik naukowy Center for Research on Nationalism Ethnicity and Multiculturalism Roehampton University. Felietony Michała Garapicha, co tydzień w Gazecie Praca

poniedziałek, 14 stycznia 2008, cezaru

Polecane wpisy

  • Jest nagonka na Polaków czy jej nie ma?

    Nagonka prasowa na Polaków trwa - mówią jedni. Żadnej kampanii niechęci nie ma - twierdzą drudzy. No więc, jak to jest? Czy prasa brytyjska rzeczywiście na cel

  • Szariat na Wyspach -fakt (prawie) dokonany?

    Arcybiskub Canterbury, dr Rowan Williams powiedział, że wprowadzenie niektórych elementów prawa islamskiego do systemu prawa brytyjskiego jest nieuniknione. Stw

  • Im granice słabsze, tym mocniejsze

    Propozycja reformy ordynacji wyborczej za granicą przedstawiona przez Fundację Helsińską zasługuje na uwagę. Po raz pierwszy padły tak konkretne propozycje. Do

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: mrmm, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/01/17 22:39:07
Blog jest super bede go polecał znajomym bo jest tego warty...Czekam na nastepne noteczki

jak masz ochote to odwiedz www.oceniajcie.pl